riverside1.pngriverside2.pngriverside4.pngszczesliwe-rodziny.png
Dzisiaj jest: 25 Kwiecień 2018    |    Imieniny obchodzą: Marek, Jarosław, Wasyl

Wielkopostne postanowienia dla dobra małżeństwa

Jak w trzech krokach wykorzystać Wielki Post i jego wyrzeczenia w intencji małżeństwa i jak sprawić, by były ćwiczeniem z poprawy na trzech etapach związku. 

Post, modlitwa, jałmużna – trzy wielkopostne wyrzeczenia, proponowane przez Kościół katolicki, służyć mają wiernym do trzech celów: pokuty, wyrażenia żalu za grzechy swoje czy innych, do podjęcia próby poprawy życia, a wreszcie do wyproszenia łask w wybranych intencjach. Zarówno pokuta, ćwiczenia, jak i intencje mogą mieć na celu dobro małżeństwa i stanowią prawdziwą pomoc w budowaniu dobrego związku, w jego poprawie, a nawet w przezwyciężeniu zagrażających mu kryzysów.

 Post, modlitwa, jałmużna dla małżeństwa

Post – pierwsze ćwiczenie wielkopostne – jest istotnym wyrzeczeniem dla każdego, wymaga odmówienia sobie nie tylko przyjemności dodatkowego jedzenia – obfitych posiłków czy deserów – ale nawet zmniejszenia porcji, czyli odmówienia tego, czego organizm potrzebuje i czego dotkliwie się domaga. Dlatego też – jak zapewniają osoby, które poszczą – post jest bardzo skutecznym sposobem proszenia Pana o łaski. Budowanie małżeństwa, pokonywanie kryzysów, tworzenie związku naprawdę szczęśliwego – czyli prawdziwe cele wierzących małżeństw – powinny być więc wsparte postem.

Modlitwa – drugie z proponowanych ćwiczeń – dodana do postu ma pomóc wznieść się ponad sprawy materialne i z Bożą pomocą uporać się z problemami, które duszę zatruwają, które może nawet niszczą nadzieję na przetrwanie związku. Tym bardziej że właśnie modlitwa jest – jak wskazują nawet statystyczne dane – sposobem na budowanie związku trwałego – o ile odmawiana jest wspólnie. Czas Wielkiego Postu, czas podejmowania wyjątkowych wyrzeczeń, jest dobrą okazją do rozpoczęcia zwyczaju wspólnych małżeńskich modlitw.

Jałmużna – ostatnie ćwiczenie – wraz z modlitwą, która wytycza cele i postem, który ćwiczy wolę, ma się stać sposobem na poprawę siebie, na zauważenie potrzeb innych, przy wyrzekaniu się swych własnych. W wymiarze małżeństwa, jałmużnę dawaną innym można rozpoznać, jako podpowiedź, by zapytać drugą osobę, co jej przeszkadza w naszym zachowaniu, jak można je poprawić, by razem było małżeństwu lepiej.

Na nową drogę, na kryzys i na dobre stare małżeństwa

I każdy czas w małżeństwie jest dobry na podjęcie wielkopostnych postanowień w intencji związku. W okresie jego budowania dobrze jest – mówił do narzeczonych papież Franciszek, w dzień wspomnienia św. Walentego – oprzeć się na trzech prostych słowach: proszę, dziękuję i przepraszam. Łagodność proszenia o pozwolenie na bycie w życiu drugiej osoby, pamiętania, że budowanie związku musi być oparte na zgodzie, a nie wymuszeniu, pomaga budować dobre pełne szacunku relacje. I małżonkowie powinni umieć dziękować: Bogu za dar miłości, sobie – za wszelkie jej wyrazy. I powinni umieć przepraszać, nie wolno pozwolić, by nad gniewem zachodziło słońce – jak mawiano kiedyś.

Małżeństwa czy związki, które są ze sobą wiele lat, przechodzą kryzysy i problemy – dla nich Wielki Post może być nie tylko pomocą, ale nawet ratunkiem przed rozpadem czy nieszczęściem. One szczególnie powinny podejmować postanowienia wielkopostne, przestrzegać postu, modlić się wspólnie, zauważać potrzeby przede wszystkim tej drugiej osoby. W trudniejszych przypadkach szereg nabożeństw odbywających się wtedy w Kościele może stać się okazją na powierzenie swego związku Boskiej opiece, na oddanie go Matce Bożej, gdy własne starania okazują się pozbawione skuteczności. Jak uczy nauka o cudzie przemiany wody w wino na weselu na prośbę Maryi – mówił z kolei do narzeczonych papież Benedykt XVI – nigdy nie opuszcza Ona małżeństw, które Jej zaufały.

Małżeństwo nie może być tylko trwałe, ono przede wszystkim ma być dobre – przypomniał 14 lutego 2014 r., w święto małżonków papież Franciszek – nie może zadowalać wierzących jedynie bycie razem. To pewne, że w dzisiejszych czasach kryzysu trwałych małżeństw, będący razem są dobrym świadectwem dla innych – ale to nie wystarcza. Gdy trwałe małżeństwo jest nieszczęśliwe, raczej do związku nie zachęca. Dlatego na każdym etapie – nawet po latach i po wszystkich przetrwanych kryzysach, należy podejmować starania o budowanie dobrego małżeństwa, dla którego podstawą powinno być zawsze uszanowanie drugiej osoby. I pamięć o tym, że małżeństwo jest po to, by razem dojść do świętości – właśnie taka odpowiedzialność, za siebie wzajemnie, spoczywa na obojgu małżonkach.